A&B: Co jest ważne we współpracy producenta materiałów z architektem, projektantem i ostatecznie klientem — inwestorem?
Waldemar Kantczak: Najważniejsze są uczciwość i kompetencje sprzedawców. Trzydzieści lat temu, na początku wolnego rynku w Polsce klienci kupowali wszystko, co było dostępne, bo był niewielki wybór. Na nasz rynek weszły koncerny z zespołami sprzedawców, którzy pracę rozpoczynali od zera: prezentowali produkty, negocjowali oferty i od tego były uzależnione wyniki. Dziś każdy z potencjalnych odbiorców wie, że dostępna jest bogata paleta materiałów, zna cechy produktów i wszystko może zobaczyć w Internecie. Konkurencja spowodowała, że sprzedawcy zmienili się w managerów produktu i konsultantów, którzy słuchają, doradzają i współpracują. Oczywiście, że ważne jest przekonywanie do zakupu. Jednak podstawą jest uczciwa i oparta na wiedzy rozmowa na temat wartości i cech użytkowych produktów. Tylko z tego bierze się dobra współpraca, a w konsekwencji to, czy klient nam zaufa, kupi nasze produkty i czy do nas wróci. Każda rozmowa to praca nad podnoszeniem świadomości produktu, która w Polsce ciągle jest moim zdaniem zbyt niska. Nasz zespół to ludzie współpracujący ze sobą od lat. Wiemy, że najważniejszy jest końcowy efekt, czyli projekt zrealizowany z naszych materiałów, a budynek, który powstał z ich wykorzystaniem, jest bezobsługowy, ekologiczny i estetyczny.